Najpopularniejsze wiadomości i informacje dla miasta Olkusz

Potwierdziły się obawy władz miasta i samych mieszkańców, że zauważalny w całym kraju wzrost opłat za odbiór i zagospodarowanie odpadów nie ominie również Olkusza. Mimo wielu analiz oraz powtórzonego przetargu nowe ceny od 1 listopada będą kształtowały się następująco: 22 zł od osoby za odpady segregowane oraz 44 zł od osoby za odpady niesegregowane. Rodzinom wielodzietnym oraz osoby mniej zamożnym będzie przysługiwało uprawnienie do częściowego zwolnienia z opłaty za odbiór odpadów segregowanych w wysokości 5 zł.

- O tym, że w całej Polsce rosną ceny odbioru odpadów wiemy nie od dziś. Koszty prowadzenia działalności związanej z gospodarowaniem odpadami są coraz wyższe, choćby w konsekwencji rosnących cen energii i drastycznej podwyżki tzw. opłaty środowiskowej, którą firma reguluje u marszałka województwa. Są to czynniki, na które władze miast nie mają najmniejszego wpływu, ponieważ są regulowane centralnie. Władze samorządowe stają przed koniecznością podejmowania bardzo trudnych decyzji związanych z podniesieniem stawek – komentuje Roman Piaśnik, burmistrz Olkusza.

Tak też stało się w Olkuszu. Już przetarg, którego wyniki ogłoszono w kwietniu, dał jasny sygnał, że wzrost opłat jest w zasadzie nieunikniony. Procedura wyboru wykonawcy została powtórzona, gdyż planowana zmiana przepisów rodziła nadzieję na poprawę sytuacji. W ostatecznym rozrachunku zmieniło się jednak niewiele. W dalszym ciągu usługami odbioru i zagospodarowania odpadów jest zainteresowany jeden wykonawca, który – w sytuacji braku konkurencji – może samodzielnie ustalać dyktować ceny.

- Jesteśmy w niezwykle trudnej sytuacji, bowiem przetarg był otwarty dla wszystkich wykonawców, a w obu postępowaniach otrzymaliśmy tylko jedna ofertę. Odrzucenie oferty oznaczałoby, że od 1 listopada nikt nie będzie odbierał odpadów z Olkusza i sołectw, a do tego dopuścić nie możemy – dodaje Łukasz Rychlewski, naczelnik Wydziału Ochrony Środowiska i Gospodarki Odpadami Komunalnymi olkuskiego magistratu.

Za organizację procesu odbioru i zagospodarowania odpadów w miastach odpowiedzialne są samorządy, które rozpisują przetargi w oparciu o indywidualne warunki społeczne oraz potrzeby związane m.in. z częstotliwością odbioru. Znamiennym jest jednak fakt, że wzrost opłat odnotowywany został w całym kraju i sięgał nawet 300%, jak to miało miejsce w Gminie Marki. Tam koszt odbioru odpadów segregowanych wynosi dziś 32 zł za osobę.

Sama ustawa o utrzymaniu czystości i porządku w gminach zezwala samorządom na ustalenie jeszcze wyższych stawek, co jest dowodem na to, że władze centralne mają świadomość problemu. Zgodnie z przepisami system gospodarki odpadami musi się sam finansować, co oznacza, że miasto nie może na nim zarabiać, ani też nie może dopłacać do rachunków mieszkańców z budżetu. Wszystkie środki muszą być więc pobrane od mieszkańców i w obecnym stanie prawnym nie ma innego wyjścia.

- Umowę na obecnych stawkach podpiszemy z mocą obowiązywania do końca marca 2020 roku, licząc, że rząd w końcu stworzy takie regulacje prawne, aby system odbioru odpadów nie był tak uciążliwy dla portfeli mieszkańców. To się okaże na początku przyszłego roku. Dziś niezadowolenie mieszkańców z rosnących cen skupia się na nas – samorządowcach, a tak naprawdę problem jest o wiele wyżej. Jesteśmy związani przepisami, które powstają w Warszawie – podsumowuje Roman Piaśnik, burmistrz Olkusza.