Sto lat pracy, pamięci i rodziny – 100‑letni Władysław Szymonek z Rodak

W niewielkim domu w Rodakach zebrała się rodzina, sąsiedzi i kilka oficjalnych delegacji, by świętować setne urodziny pana Władysława. W blasku kwiatów i listów gratulacyjnych rozmowy przeplatały się z wspomnieniami o wojennych doświadczeniach, pracy i sąsiedzkiej pomocy. To było wydarzenie, które pokazało, jak jedno życie splata historię regionu z codziennością gminy Klucze.
- Wizyty z Klucza – przedstawiciele gminy i instytucji składają życzenia
- Z pól i warsztatów do Velvet Care – praca, straż i sąsiedzka pomoc
Wizyty z Klucza – przedstawiciele gminy i instytucji składają życzenia
W domu jubilata pojawili się przedstawiciele samorządu i instytucji publicznych. Z życzeniami przybył Wójt Gminy Klucze – Norbert Bień, a towarzyszyli mu: kierownik Urzędu Stanu Cywilnego Nina Ziaja oraz wicedyrektor Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w Chrzanowie . Obecna była też sołtys Barbara Wojnar wraz z Magdą Rutkowską.
Podczas wizyty wręczono kwiaty, upominki oraz listy gratulacyjne od Wójta Gminy Klucze, wojewody małopolskiego i Prezesa Rady Ministrów. Dodatkowo wicedyrektor ZUS przekazała list gratulacyjny od Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Spotkanie miało ciepły, wzruszający charakter – dominowały podziękowania i wspomnienia.
Z pól i warsztatów do Velvet Care – praca, straż i sąsiedzka pomoc
Życie pana Władysława Szymonka to zapis minionych dekad regionu. Jako nastolatek, w czasie okupacji, doświadczył trudów młodości – w wieku 14 lat został wywieziony na przymusowe roboty. Po wojnie szukał zatrudnienia i pracował w zakładach włókienniczych, a później związał swoje życie zawodowe z Kluczewskimi Zakładami Papierniczymi, obecnie funkcjonującymi jako Velvet Care, gdzie był zatrudniony aż do przejścia na emeryturę.
Równolegle prowadził gospodarstwo rolne – jako jeden z nielicznych gospodarzy miał konia i często pomagał sąsiadom przy pracach polowych. Przez lata angażował się także w działalność ochotniczej straży pożarnej. Te wątki biografii – praca, sąsiedzkie wsparcie i strażacka służba – pojawiały się najczęściej podczas rozmów przy stole jubileuszowym.
Pan Władysław wychował się w rodzinie z sześciorgiem rodzeństwa. Własna rodzina jubilata to czworo dzieci, siedmioro wnucząt i dziesięcioro prawnucząt. Zauważalne jest też rodzinne przekazywanie długowieczności – rodzice jubilata dożyli sędziwego wieku, co w opowieściach gości pojawiało się jako jeden z wątków nadziei i ciągłości.
Spotkanie było okazją do zatrzymania się nad historią pojedynczego życia, które stało się lokalną kroniką – zbiorami opowieści o pracy, trudnościach i wzajemnej pomocy. Takie jubileusze przypominają, że w gminie Klucze osoby starsze są żywą biblioteką doświadczeń; wizyty urzędów i instytucji pokazują, że pamięć o nich ma formalne i społeczne znaczenie. Na koniec wszystkim gratulacjom towarzyszyły życzenia zdrowia, spokoju i dalszej pogody ducha dla jubilata.
na podstawie: Gmina Klucze.
Autor: krystian

