MOK Olkusz: Rycerze i sokolnicy na olkuskim rynku
Przedsmak XV Turnieju Rycerskiego mieli ci, którzy przybyli 23 czerwca na olkuski rynek na zorganizowane przez Miejski Ośrodek Kultury spotkanie z rycerzami i sokolnikami.
Przepiękne letnie popołudnie rozbrzmiewało śmiechem i podekscytowanymi okrzykami. Prowadził nas przez nie rycerz Mirek z wiernym giermkiem Piotrem.
Zanim jednak rynkiem zawładnęli rycerze, uwagę wszystkich skupili na sobie sokolnicy, a raczej ich piękni podopieczni drapieżne ptaki używane do polowań. Ci skrzydlaci łowcy bez wątpienia są groźni; to silne, wytrwałe, inteligentne i bezlitosne stworzenia. Trudno jednak w to uwierzyć, gdy patrzy się w prześliczne, ogromne, ognistopomarańczowe oczy puchacza. Ten duży ptak przypomina trochę kota, którego chciałoby się przytulić. Jednak palma pierwszeństwa należała do dwumiesięcznego puszczyka. Uroczy, puchaty maluch od razu zdobył grono fanów.
Sokolnicy udzielali obszernych wyjaśnień prezentując poszczególne ptaki. Usłyszeliśmy legendy, jakie się z nimi wiążą, różne ciekawostki, poznaliśmy ich zwyczaje. Kilkoro dzieci wykazało się zdumiewającą wiedzą o ptakach drapieżnych. Był także pokaz lotów nad rynkiem. Miejscowe gołębie przeżyły, aczkolwiek nie wyglądały na zachwycone.
Tymczasem rycerze działali pełną parą. Tu pole do popisu mieli chłopcy w różnym wieku, również dojrzałym. Chociaż była też dzielna dziewczynka, która poradziła sobie z udźwignięciem miecza. Zważywszy na ciężar broni używanej dawniej do walki, aż trudno uwierzyć, że przywalony ciężarem zbroi, hełmu i miecza rycerz zdołał jeszcze tym mieczem wywijać… To byli mężczyźni!
Ale i współczesnym odwagi nie brakuje. Chociaż jako kandydat do ścięcia głowy zgłosił się tylko jeden chłopiec. Być może skusiła go obietnica rycerza Mirka, że nie będzie chodził do szkoły… Bez głowy byłoby trudno. Jednak pomimo zastosowania szeregu prawidłowych cięć głowa w hełmie tkwiła twardo na swoim miejscu. Nie powiodły się również próby ręcznego jej oderwania.
Zawody w jak najdłuższym utrzymaniu w wyprostowanych rękach drewnianego cebrzyka wygrał bezapelacyjnie muzyk z Bandy Edwarda, pracownik MOK, Jacek Żurek.
Nieco spokojniejsze rozrywki czekały w pracowniach średniowiecznego garncarza i kowala. Przy niewielkiej pomocy mistrzów powstawały ładne misy i wazony oraz podkowy na szczęście.
Pokaz broni czarnoprochowej wzbudził duży entuzjazm. Jako pierwsza ubiła starannie ładunek i dostała do ręki lontownicę Dyrektor Miejskiego Ośrodka Kultury Małgorzata Żurek. Huk poderwał z dachów gołębie i włosy z głów. Po dwóch kolejnych wystrzałach z broni coraz większego kalibru ofiarą padł jeden alarm samochodowy. Było też kilkoro czasowo ogłuszonych.
Reszta popołudnia należała do tych, którzy chcieli zakosztować walk rycerskich. Miecze poszły w ruch.
Już za tydzień spotykamy się pod zamkiem w Rabsztynie. Zapraszamy na XV Turniej Rycerski!
Miejski Ośrodek Kultury w Olkuszu,
mok.olkusz.pl/index.php/11-aktualnosci/1700-rycerze-i-sokolnicy-na-olkuskim-rynku
Ostatnie Artykuły

Wolbrom wyróżnił sportowców i trenerów za sukcesy, które wyszły daleko poza gminę

Wolbrom stawia na rozmowę z młodymi, zanim wyjadą na stałe

126 km/h w Hutkach - motocyklista stracił prawo jazdy po jednym pomiarze

Ferie w Kluczach zyskały drugie życie dzięki warsztatom Cemexu

Nad Nerką ma powstać park, który zatrzyma wodę i przyciągnie spacerowiczów

Wielkanocny stół w Dworku Marzeń przywołał dzieciństwo dorosłym gościom

Policjanci z Olkusza ostrzegają przed świąteczną luką, którą wykorzystują złodzieje

Tłumy ósmoklasistów w „Kaziku” pokazały, że liceum potrafi zaskoczyć

Wolbromscy rolnicy mogą pokazać swoje gospodarstwa i sięgnąć po nagrody

Dolinka znów ożyła wielkanocnym świętem i przyciągnęła całe pokolenia

Wielkanocne stoły i ciepłe słowa w Olkuszu podczas spotkania seniorów

Trójka z Olkusza wygrywa ręczną po karnych i zgarnia awans dalej

Wielkanocne śniadanie w DPS-ie pokazało, że sąsiedztwo w Olkuszu ma siłę

