Na przejazdach kolejowych sekunda nieuwagi może kosztować życie

Na przejazdach kolejowych sekunda nieuwagi może kosztować życie

FOT. Miasto i Gmina Wolbrom

Na przejeździe kolejowym nie ma miejsca na domysły. Wystarczy chwila pośpiechu, telefon w dłoni albo próba przejazdu „na ostatnią chwilę”, by zwykła trasa zamieniła się w miejsce tragedii. W wakacje, gdy ruch na drogach wyraźnie rośnie, ten sam odcinek asfaltu staje się jeszcze bardziej wymagający. Dlatego trzy proste kroki – zatrzymaj się, rozejrzyj się, upewnij się – brzmią jak banał tylko do momentu, gdy trzeba je wykonać naprawdę.

  • Przed torami liczy się spokojna decyzja
  • Pociąg nie zatrzymuje się od razu

Przed torami liczy się spokojna decyzja

Przejazd kolejowy nie wybacza pośpiechu. Jeśli kierowca nie ma pewności, że zdąży bezpiecznie zjechać z torów, nie powinien wjeżdżać w ogóle. To zasada stara jak sama kolej, ale wciąż bywa lekceważona, zwłaszcza wtedy, gdy ktoś chce „przeskoczyć” przez zamykający się przejazd albo przeczekać sygnał zbyt blisko torów.

Najważniejsze reguły są proste:

  1. nie wjeżdżać na tory, jeśli nie ma pewności, że przejazd da się opuścić bez zatrzymania;
  2. czerwone światło i sygnał dźwiękowy oznaczają bezwzględny zakaz wjazdu;
  3. nie omijać opuszczonych ani opuszczających się rogatek;
  4. na przejazdach niestrzeżonych zatrzymać się i upewnić, że nie nadjeżdża pociąg;
  5. odłożyć telefon i nie rozpraszać się innymi urządzeniami podczas zbliżania do torów.

To nie są wskazówki „na wszelki wypadek”. To podstawy, które decydują o tym, czy przejazd kończy się zwyczajnie, czy dramatycznie.

Pociąg nie zatrzymuje się od razu

Wiele osób myli odległość z bezpieczeństwem. Pociąg, widziany z drogi, może wydawać się jeszcze daleko, ale jego droga hamowania sięga nawet kilkuset metrów. Maszynista, nawet jeśli zauważy zagrożenie, często nie ma już szans zatrzymać składu w porę. Dlatego odpowiedzialność za bezpieczne przejechanie torów spoczywa także na kierowcach, rowerzystach i pieszych.

To właśnie dlatego ostrożność przy przejazdach chroni nie tylko osobę za kierownicą. Zabezpiecza też pasażerów, ludzi na peronie, rowerzystów i wszystkich, którzy akurat znajdują się w pobliżu torów. Jedna rozsądna decyzja potrafi przerwać łańcuch zdarzeń, zanim zdąży się rozpędzić.

W takich miejscach nie działa intuicja ani pośpiech. Działa tylko uwaga. I właśnie ona najczęściej robi różnicę.

na podstawie: Urząd Miasta i Gminy Wolbrom.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Miasto i Gmina Wolbrom). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.