Walka o życie na ul. Miechowskiej. Strażnicy pierwsi ruszyli do 41-latka

Walka o życie na ul. Miechowskiej. Strażnicy pierwsi ruszyli do 41-latka

Na ul. Miechowskiej w Wolbromiu zwykły dzień przerwało dramatyczne wezwanie. Na chodniku leżał mężczyzna, a sytuacja od początku wyglądała bardzo poważnie. W takich chwilach o wszystkim decydują sekundy, szybka ocena i natychmiastowa reakcja służb. Tym razem pomoc ruszyła bez zwłoki i przerodziła się w wielominutową walkę o życie.

  • Pierwsze minuty na Miechowskiej zdecydowały o wszystkim
  • Strażacy i ratownicy przejęli akcję do końca

Pierwsze minuty na Miechowskiej zdecydowały o wszystkim

Około 11:25 Straż Miejska w Wolbromiu otrzymała zgłoszenie o mężczyźnie leżącym przy ul. Miechowskiej. Po dotarciu patrolu na miejsce okazało się, że 41-latek ma nagłe zatrzymanie krążenia. Strażnicy od razu rozpoczęli resuscytację krążeniowo–oddechową, nie czekając na kolejne jednostki.

To właśnie takie pierwsze działania często ważą najwięcej. W przypadku nagłego zatrzymania krążenia liczy się każdy ruch wykonany przed przyjazdem kolejnych ratowników, a tu reakcja była natychmiastowa i zdecydowana.

Strażacy i ratownicy przejęli akcję do końca

Do działań dołączyli później strażacy z Państwowej Straży Pożarnej oraz zespół ratownictwa medycznego. Akcja była długa i wymagająca, trwała blisko 40 minut. Na miejscu prowadzono intensywną walkę o przywrócenie funkcji życiowych, a po zabezpieczeniu pacjenta przejęła go załoga pogotowia.

Mężczyzna został przewieziony do szpitala. Władze gminy podziękowały strażnikom, strażakom i ratownikom medycznym za profesjonalną i pełną poświęcenia służbę. W takich zdarzeniach widać wyraźnie, jak ważna jest współpraca wszystkich formacji i jak wiele zależy od szybkiego rozpoczęcia pomocy jeszcze przed przyjazdem karetki.

na podstawie: Urząd Miasta i Gminy Wolbrom.