Domowe słówka w bibliotece - dzieci weszły w rolę małych dekoratorów

Domowe słówka w bibliotece - dzieci weszły w rolę małych dekoratorów

W Powiatowej i Miejskiej Bibliotece Publicznej w Olkuszu czerwcowe zajęcia z angielskiego znów zamieniły się w zabawę, która bardziej przypominała twórczy warsztat niż szkolną lekcję. W czwartek, 18 czerwca, najmłodsi czytelnicy na chwilę wcielili się w projektantów wnętrz i z pomocą książek oswajali słowa, które przydają się w każdym domu 🏠📚

  • WELCOME TO MY HOUSE pokazało, że angielski można oswoić przez zabawę
  • Rymowanki, literatura i lektorzy z MOC School of English zagrały do jednej bramki

WELCOME TO MY HOUSE pokazało, że angielski można oswoić przez zabawę

Ostatnie przed wakacjami spotkanie z cyklu „Zabawy z książką po angielsku” miało prosty, ale bardzo nośny pomysł - domowe wnętrza jako pretekst do nauki. Dzieci poznawały angielskie nazwy mebli i wyposażenia, więc na warsztat trafiły takie słowa jak łóżko, szafa czy ulubiony fotel. W praktyce wyszło z tego coś więcej niż powtarzanie słówek - była praca z wyobraźnią, trochę ruchu i sporo śmiechu 🎨

To właśnie takie zajęcia najlepiej pokazują, że biblioteka potrafi być miejscem, gdzie język obcy przestaje być abstrakcyjny. Tu słowa nie wiszą w powietrzu - od razu dostają kształt, kolor i konkretne skojarzenia.

Rymowanki, literatura i lektorzy z MOC School of English zagrały do jednej bramki

Za prowadzenie warsztatów odpowiadali lektorzy z MOC School of English, a cały pomysł oparto na połączeniu literatury, rymowanek i nauki przez działanie. Dzięki temu dzieci nie tylko słuchały, ale też od razu próbowały używać nowych słów w praktyce.

„WELCOME TO MY HOUSE” zamknęło sezon przed wakacjami w lekkim, przyjaznym rytmie - bez stresu, za to z wyraźnym efektem: angielskie określenia domowych sprzętów zostały z uczestnikami na dłużej. I właśnie o to w takich spotkaniach chodzi najbardziej - żeby nauka kojarzyła się z czymś, do czego chce się wracać.

na podstawie: Biblioteka Olkusz.