W Bydlinie ostrzegły uczniów - jeden żart może skończyć się w sądzie

2 min czytania
W Bydlinie ostrzegły uczniów - jeden żart może skończyć się w sądzie

FOT. Policja Olkusz

Policjantki weszły do Szkoły Podstawowej w Bydlinie z przekazem, który nie zostawia miejsca na lekceważenie. Uczniowie klas 1-8 usłyszeli, że granica między szkolnym żartem a czynem karalnym bywa bardzo cienka, a internet nie daje żadnej tarczy anonimowości.

W czwartek szkołę odwiedziły st. sierż. Dagmara Gondzik, dzielnicowa z Komisariatu Policji w Kluczach, oraz st. sierż. Monika Kocjan, policjantka zajmująca się profilaktyką z Komendy Powiatowej Policji w Olkuszu. Spotkanie podzielono na grupy wiekowe, aby przekaz był dopasowany do uczniów najmłodszych i tych starszych.

Starsze klasy wysłuchały rozmowy o odpowiedzialności prawnej nieletnich. Funkcjonariuszki tłumaczyły, kim w świetle prawa jest osoba nieletnia, jakie środki wychowawcze może zastosować Sąd rodzinny i że za własne zachowanie odpowiada się także poza szkołą. Padło też jasne ostrzeżenie - to, co dla jednych wygląda na głupi żart, dla prawa może już być poważnym problemem.

Dużo miejsca poświęcono cyberbezpieczeństwie. Policjantki mówiły o bezpiecznym korzystaniu z portali społecznościowych i gier online, o cyberprzemocy, hejcie oraz zagrożeniach związanych z kontaktem z obcymi osobami. Podkreślały, że w internecie nikt nie znika bez śladu, a każde działanie zostawia po sobie zapis.

Najmłodsi uczniowie wrócili do podstaw - zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym i numerów alarmowych. Całe działanie miało nie tylko edukować, ale też budować zaufanie między policją a uczniami i ograniczać ryzyko sytuacji kryzysowych z udziałem młodych ludzi.

Ta wizyta pokazuje, że jeden lekkomyślny klik w sieci albo jeden z pozoru niewinny żart może szybciej, niż wielu uczniów przypuszcza, stać się sprawą dla szkoły, rodziców i sądu.

na podstawie: KPP w Olkuszu.

Autor: krystian